13092065_153621818373852_3085056189674734827_n

Obóz Narodowo Radykalny powstał 14 kwietnia 1934 r. Tworzący go młodzi ludzie – studenci, inteligencja, robotnicy i rolnicy – wystąpili ze śmiałym programem reformy kraju, unowocześnienia systemu gospodarczego i odsunięcia zdeprawowanej elity władzy. Od początku spotykały ich represje policyjne, a po trzech miesiącach ONR zdelegalizowano. Przywódcy zostali zesłani do Berezy Kartuskiej – ale ONR trwał dalej prowadząc działalność w konspiracji, aż do wybuchu II wojny światowej.

Dla ONR – nacjonalizm był głównym hasłem. Ale był to nacjonalizm szczególny, na tle Europy lat 30. Podstawą jego było chrześcijaństwo. Odrzucano hitleryzm i włoski faszyzm, jako niezgodne z polską tradycją i etyką naszego narodu. Odrzucano inne obce wzorce, oparte na zasadach prymatu rasy i czystości krwi. Każdy, kto się do polskości poczuwał – mógł zostać Polakiem. Celem polskiego nacjonalizmu było nie etniczne samoograniczenie ale tworzenie Wielkiego i Silnego Narodu, wyrosłego z imperialnej tradycji Jagiellonów.

Jak pisał prof. Wincenty Lutosławski – filozof, jeden z ideologów polskiego nacjonalizmu: „Do polskiego narodu, należą spolszczeni Niemcy, Tatarzy, Ormianie, Cyganie, Żydzi, jeśli żyją dla wspólnego ideału Polski. Murzyn lub czerwonoskóry może zostać prawdziwym Polakiem, jeśli przyjmie dziedzictwo duchowe polskiego narodu, zawarte w jego literaturze, sztuce, polityce, obyczajach, i jeśli ma niezłomną wolę przyczynienia się do rozwoju bytu narodowego Polaków.”

Polski nacjonalizm nie dlatego nie miał nic wspólnego z nazizmem, bo działacze ONR nie lubili Hitlera. Fakt – nie lubili – ale przede wszystkim dlatego, że polski nacjonalizm miał wymiar duchowy. Był wspólnotą ducha, ożywianą tradycją i duchem wolności. A pierwiastek chrześcijański zabezpieczał go przed rasistowskimi skrzywieniem.

W 1939 r., po klęsce wrześniowej, to ONR jako jeden z pierwszych podniósł sztandar walki o Niepodległa Polskę – z nazistowskimi Niemcami i Sowiecka Rosją. Powołany przez ONR – Związek Jaszczurczy – przyczynił się do zwycięstwa nad III Rzeszą, organizując na jej obszarze sieć wywiadu. Zdobyte informacje, militarne i gospodarcze, przekazywano wywiadowi zachodnich Aliantów.

Za walkę o wolność płacono życiem w niemieckich obozach koncentracyjnych, masowych egzekucjach i na gilotynie. W Palmirach – miejscu kaźni polskiej inteligencji – straciło życie wielu czołowych działaczy ONR, m.in.: Tadeusz Lipkowski, Tadeusz Fabiani, Stanisław Piasecki i Wojciech Kwasieborski. W Auschwitz, za udział w konspiracji obozowej i pomoc Żydom, został zamordowany Jan Mosdorf – pierwszy przywódca ONR. To tylko wybrani z tysięcy ofiar.

Trzeba przypomnieć, że działacze ONR, również jako pierwsi, jeszcze w 1939 r., wystąpili z programem odzyskania dla Polski dawnych ziem piastowskich – ustanowienia zachodniej granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej. Dzięki ich propagandzie hasło Odry i Nysy z czasem zostało przyjęte przez większość polskich ugrupowań politycznych. Niestety w 1945 r. realizowali je nieudolnie komuniści, którzy zawłaszczyli to hasło, aby legitymizować swoje uzurpatorskie rządy.

Chwalebna kartą wojennego ONR była pomoc mordowanym przez Niemców Żydom. Mało kto dziś pamięta o setkach przypadków ratowania Żydów przez działaczy ONR z których trzech – zaledwie trzech – zostało po latach wyróżnionych medalem „Sprawiedliwego wśród Narodów Świata”. Byli to: Witold Rościszewski, Edward Kemnitz i Sławomir Modzelewski.

Antykomunizm był jednym z filarów ideologii ONR. Jego działacze walczyli i ginęli także z rąk sowieckiego okupanta. Wielu straciło życie w 1940 r. w dołach śmierci Katynia, Miednoje i syberyjskich łagrach. W okresie wojny podziemie ONR zwalczało komunistów – agenturę Stalina – z całą bezwzględnością. W drugiej połowie 1944 r. Brygada Świętokrzyska oczyściła Kielecczyznę ze zbrojnych band komunistycznych i sowieckich służb specjalnych.

Po wojnie działacze ONR nie złożyli broni trwając w walce z sowieckim zniewoleniem. Znowu płacono krwią za marzenia o wolności. Ludzie ONR nie mogli liczyć na łaskę reżimu. Ostatni przywódcy podziemnego ONR i komendanci Narodowych Sił Zbrojnych – Stanisław Kasznica i Lech Karol Neyman – zostali zamordowani 12 maja 1948 r. w więzieniu mokotowskim.

Komuniści nie poprzestali na fizycznej eksterminacji ludzi. Przez cały okres PRL bezkarne opluwali ONR – fałszowali jego historię i dorobek. Z tej ohydnej spuścizny propagandowej czerpią obecnie lewicowo-liberalne media, prowadząc kampanię nienawiści wobec młodzieży, która usiłuje te chlubne tradycje wskrzesić i ożywić.

Obóz Narodowo Radykalny dobrze zasłużył się Ojczyźnie!

Chwała Bohaterom!

Na Was – młodzi przyjaciele, na spadkobiercach Pokolenia Niepodległości, którego wyrazem

był ONR – spoczywa obecnie zadanie, aby w codziennej pracy i walce być godnymi tej pięknej tradycji!

Dr Wojciech Muszyński

redaktor nacz. pisma naukowego „Glaukopis”